"Bóg szanuje wolność woli człowieka aż do granic grzechu."
(kard. Stefan Wyszyński)
Blog
Forum
Rodzina
Foto
Urbi
Linki
Firma
Email
Zaggadaj


Staś ma już 3 lata! A Marysia rok jest już z nami! :)
Lilypie 3rd Birthday Ticker Lilypie 1st Birthday Ticker
12.06.2009, Otwock
Dzisiaj byliśmy ze Stasiem pierwszy raz na basenie w Józefowie i zjeżdżaliśmy do basenu z wieeelkiej zjeżdżalni.
Staś: Tato, ale mi się podobało jak płakałem ze strachu, jak wpadłem do tej wody!
Ja: A chcesz jeszcze raz zjechać ze zjeżdżalni?
Staś: Chyba jestem zmęczony...
18.05.2009, Otwock
Staś: Tato, pokazałem Marysi jak się pisze. Napisałem jej literkę.
Ja: A jaką literkę jej napisałeś?
Staś: B jak mama.
08.05.2009, Otwock
Wczoraj odwiedzili nas: ciocia Ania, wujek Paweł, Jaś i Marysia. Ze Stasiem odtwarzamy przebieg wydarzeń.
Ja: Stasiu, a z kim byli ciocia Ania i wujek Paweł?
Staś: Z Jasiem.
Ja: I kto jeszcze był?
Staś: Marysia. Taka jak nasza, tylko główkę miała inną.
07.05.2009, Otwock
Ja: Stasiu, drzwi do lazienki są zamknięte, bo mama jest w środku i się maluje.
Staś: Farbami???
05.02.2009, Otwock
Ja: Za kogo się Stasiu pomodlimy?
Staś: Za Wojtusia, bo brzydko kaszle.
Ja: A o co się pomodlimy?
Staś: Żeby ładnie kaszlał. Bo on jest jeszcze mały, nie umie kaszleć tak ładnie jak ja.
28.01.2009, Otwock
Staś, odbierając Marysi kombinerki (prawdziwe, nie zabawkowe):
Staś: Marysiu, te kombinerki są nie daj Boże ostre!
27.01.2009, Otwock
Czytamy ze Stanisławem książkę o Brzydkim Kaczątku, bogato ilustrowaną. Na jednym z obrazków przedstawione jest tytułowe Kaczątko zamknięte w klatce. Staś, widząc szczebelki klatki radośnie stwierdza:
Staś: O! Łóżeczko!
11.01.2009, Otwock
Staś, po przeczytaniu "Kwoki" Jana Brzechwy:
Staś: Kichnęła ta kwoka aż zamknęła oka...
Ja (w myślach): Już wieszcz, czy dopiero poeta?
Marysia, po chwili:
Marysia: Babababbababa...
Ja (w myślach): Już Miss World, czy dopiero Miss Otwocka? :))
10.12.2008, Otwock
Staś, wchodząc na wagę u babci Asi:
Staś: Muszę zobaczyć ile mam kilometrów...
09.12.2008, Otwock
Ułożyliśmy ze Stasiem choinkę z klocków.
Staś: Tato, i jeszcze kabel.
08.12.2008, Otwock
Staś: Poproszę myn.
Ja Co?
Staś: Myn.
Ja Aaa... To jest płyn do mycia.
Staś: Tak, myn.
21.11.2008, Otwock
Staś już raczej nie siusia w majtki, tylko pyta "czy mam pieluszkę?" Wtedy, w zależności od sytuacji albo idziemy do łazienki, albo udzielamy pozwolenia na wyjątkowe siusianie w pieluszkę. Jednak nie zawsze tak było.. Kilka miesięcy temu toczyliśmy mokre boje, które miały również śmieszne momenty.
Ja (słysząc odgłos kapiącej na podłogę wody): Stasiu, znowu się zsiusiałeś...
Staś: Chyba tatuś...
Okazało się, że był to odgłos wody kapiącej z kranu...
17.11.2008, Otwock
Staś, patrząc na łóżko, które przed momentem rozłożyliśmy:
Staś: Hmmm... Wygląda trochę nienajdziwniej...
16.11.2008, Otwock
Tydzień temu byliśmy u pana wujka Łukasza na pieczonym dziku w Opolu. Jedliśmy tam też winogrona. Staś chciał również jeść owoce dzikiej róży, które rosły na krzaku przed wujkowym domem.
Ja: Stasiu, to jest dzika róża. My nie możemy jej jeść.
Staś: A dzik może?
Ja: Tak, dzik może.
Staś: A pieczony?
15.11.2008, Otwock
Staś: Tato, a ty byłeś mały?
Ja: Tak, kiedyś byłem mały, nawet jeszcze mniejszy niż ty.
Staś: I widziałeś wirusy?
19.10.2008, Otwock
Ponieważ Staś ostatnio często się krztusi, staramy się uczyć go niemówienia podczas jedzenia. Polega to na wielokrotnym powtarzaniu frazy: "Stasiu, nie mów jak jesz, bo się zakrztusisz".
Pewnego razu jadłem sobie jabłko. Nagle zauważyłem, że Stanisław otworzył szafkę, której nie wolno mu było otwierać. Nasze spojrzenia skrzyżowały się. W moich oczach błysnęły pioruny. Moje usta już się otworzyły, gdy Staś wypalił:
Staś: Tato, nie mów, bo jesz!
14.10.2008, Otwock
Babcia Danusia oznajmiła, że zadzwoni do Stasia. Jako dobrzy rodzice próbowaliśmy przygotować potomka.
Gosia: Powiedz "halo".
Ja: Powiedz "Stanisław Orzechowski, słucham".
Nasz syn miał jednak inną wizję rozpoczęcia tej rozmowy. Odebrał tak:
Staś: No, cześć!
28.09.2008, Otwock
Staś znalazł jakąś gąbeczkę.
Staś: Tato, co to za gąbeczka? Gąbeczka-pe-el?
27.09.2008, Otwock
Staś: Staś poderwał.
Ja: Coo? Kogo?
Staś: Staś poderwał książkę. O, tutaj.
22.09.2008, Warszawa
Rysujemy ze Stasiem odkurzacz...
Staś: ... i dla Marysi prąd na urodziny.
18.09.2008, Warszawa
Staś bawił się dosyć energicznie przy Marysi.
Ja: Stasiu, uważaj żebyś nie zrobił krzywdy Marysi.
Staś: Tatusiu, uważaj, żebys nie uciął nóżek Marysi nożyczkami.
10.09.2008, Warszawa
Staś upuścił na ziemię aparat fotograficzny.
Ja: Stasiu, muszę ci zabrać aparat, bo go upuściłeś. Jeden aparat już tak zepsułeś i wystarczy.
Staś pomyślał, wziął ze stołu telefon i powiedział:
Staś: Telefonu jeszcze nie zepsułeś...
09.09.2008, Warszawa
Z parkingu pod radomskim M1 widać kościół na Glinicach. Korzystając z okazji chciałem przekazać Stasiowi wiedzę na temat historycznych powiązań naszej rodziny ze wspomnianym kościołem.
Ja: Stasiu, a wiesz, że dziadek Krzysio był chrzczony w tym kościele?
Staś: Pan Jezus polał mu głowę wodą?
Ja: Może nie Pan Jezus, ale na pewno ktoś mu polał głowę wodą.
Staś: Dziadek lubi lać wodę...
27.08.2008, Otwock
Staś, o godzinie 6:30, po nocy w czasie której prawie wcale nie spał:
"Tatusiu, przyszedłeś już z pracy?"
26.08.2008, Otwock
W związku ze stałym przebywaniem w środowisku wierzącym-praktykującym, naturalne dla Stanisława jest śpiewanie w ramach pacierza "Święty, święty", "Baranku Boży" oraz "Gdy Pan Jezus był malutki..." (...nigdy nie chorował - zdaniem naszego potomka). Pewnego dnia postanowiliśmy uświadomić Stasia o głębokich treściach, które wyśpiewuje. Spytałem i odpowiedziałem: "Stasiu, a wiesz kto jest Barankiem Bożym? Pan Jezus". Staś pomyślał i spytał: "A kto jest Hosanną?" Odpowiedziałem: "Eee, eee... Nie wiem...". Teraz szukam tanich korepetycji z teologii...
25.08.2008, Otwock
Dobro rzadkie i wyczekiwane, czyli... foooty!!! :)
  • Już z Marysią.
  • 25.08.2008, Otwock
    Gosia pisze ostatnio pracę magisterską. Staś wie, że mama ją pisze dla pana promotora. Jakiś czas temu pod sklepem z lodami Staś pokazał mi chłopaka na jednośladzie i powiedział ściszonym głosem: "To pan promotor". Wtedy nie zrozumiałem o co chodzi i zastanawiałem się z Gosią dlaczego ten chłopak o aparycji młodego dresa skojarzył mu się z pracownikiem naukowym uniwersytetu. Przedwczoraj Stanisław mimochodem wyjaśnił: "Dla pana promotora. On jeździ na motorze". Logiczne?
    24.08.2008, Otwock
    Na początku sierpnia byliśmy całą rodziną na bardzo dobrych rekolekcjach (www.szansaspotkania.net). Były tam również inne rodziny, z innymi dziećmi. Szczególnie polubiliśmy dwuletnią Natalkę, która podczas Mszy Św., w trakcie kazania, odezwała się do księdza w taki sposób: "Papieżu, przestań już mówić, bo ja chcę iść na spacer".
    26.06.2008, Otwock
    Stanisław długo z zachwytem oglądał łopatę stojącą u babci w ogrodzie. W końcu z miną fachowca oznajmił: "Do duuużej piaskownicy."
    26.06.2008, Otwock
    Niedawno Stanisław pierwszy raz w życiu zobaczył akumulator podłączony do prostownika. Szczęśliwy ruszył w stronę kabli z okrzykiem: "Staś się podłączy!"
    21.06.2008, Otwock
    Staś podczas kąpieli próbował pić wodę z wanny.Powiedziałem mu, żeby tego nie robił, argumentując:
    "Stasiu, nie pij wody z wanny, jest brudna. I są w niej mydliny, które nie są najlepsze."
    Staś odpowiedział:
    "Najlepsze są wędliny."
    21.06.2008, Otwock
    Stanisław opiekuje się pięknie Marysią. Czasem głaszcze ją po rączkach i nóżkach, gra dla niej na gitarze. Ostatnio usłyszeliśmy jak głaszcząc Marysię mówił:
    "Marysia... Ze szpitala... Mamusia przyniosła..."
    25.05.2008, Otwock
    Stanisław jeździł swoim plastikowym samochodem napędzanym nogami. W pewnym momencie zsiadł i zaordynował: "Tatuś wsiądzie". Próbowałem tłumaczyć, że jestem za duży, że się nie zmieszczę, że jestem za ciężki, że samochód może się połamać. Jednak Stanisław był nieugięty - zauważyłem, że sprawa jest poważna. Kiedy wsiadłem, powiedział: "Tatuś jedzie". Ruszyłem niezgrabnie i przejechałem kawałek. Stanisław zamyślił się i stwierdził: "Umie".
    23.05.2008, Otwock
    Dzieci wiedzą lepiej, interesują się biżuterią i trafiają w sedno.

    My: Stasiu, a jak mama ma obrączkę, to znaczy że kim jest?
    Staś: Królem.
    22.05.2008, Otwock
    12 maja, w Święto Najświętszej Maryi Panny Matki Kościoła, urodziła się Marysia. Mała (2200g i 48cm), ale bardzo dzielna :)

    Na zdjęciu oczywiście Marysia, lat 0,0027.
    05.05.2008, Otwock
    Stanisław w ostatnim czasie przepada za Pszczółką Mają. Natomiast moja Żona w ramach swego talentu, wykształcenia oraz udziału w Drodze do Gwiazd gościła kiedyś u siebie Zbigniewa, baczność, Wodeckiego, spocznij. Próbowałem uświadomić w tym przedmiocie Stanisława.

    Ja: Stasiu, u Mamy był kiedyś ten pan z Pszczółki Mai, wiesz?
    Staś: Gucio?
    04.05.2008, Otwock
    Chłopcy nie powinni nosić apaszek. Jako dowód konieczny i wystarczający przedstawiam rozmowę ze Stanisławem.

    Staś: Podpaskę.
    Ja: Cooo?
    Staś: Podpaskę. Zawiązać.
    Ja: Aaa, apaszkę...
    15.04.2008, Otwock
    Pewnego dnia przyjechała do nas moja siostra. W ferworze rozmowy zaczęła opowiadać o swojej koleżance Marcie, która oblała poprawkę egzaminu na studiach i ma teraz warunek. Mój komentarz brzmiał: "To słabo". Stanisław skomentował sytuację nieco obszerniej: "Słaba Marta. Naprawić ją, żeby działała."
    08.04.2008, Otwock
    Przyjechaliśmy pewnego dnia ze Stanisławem do Radomia. Wysiadając z samochodu usłyszałem piękny śpiew słowika. Postanowiłem zwrócić uwagę Stanisława na piękno przyrody, słyszalne w ptasim trelu. Powiedziałem: "Posłuchaj Stasiu, jak ładnie śpiewa ptaszek". Stanisław posłuchał i odpowiedział: "Trzeba odebrać".
    10.03.2008, Otwock
    Link o wdzięcznej nazwie Firma prowadzi na stronę Szkoły Programowania, która niebawem się rozpocznie, a której jestem wszechskromnym organizatorem.

    Wieczorem, przy stole, rozmawiamy o Szkole. Mama pyta czy po zakończeniu kursu będę wydawał jakieś certyfikaty. Odpowiadam, że oczywiście tak. Na to włącza się moja Piękna Żona i słodkim głosem oznajmia: "a ja po zakończeniu kursu będę wydawała zarobione pieniążki"... :)
    07.02.2008, Warszawa
    W ramach zajęć z literatury współczesnej czytamy ze Stanisławem różne bajki, między innymi "Na straganie". Efekt? Po lekturze Stanisław przegalopował przez pokój oznajmiając: "Jeśtem burakiem!"

    A cel był inny. Literatura, kultura, wyższe wartości, ą, ę...
    02.02.2008, Radom
    Za onet.pl:
    "Wielki sukces odniosła reprezentantka Polski Qian Li w prestiżowym turnieju TOP 12 tenisistek stołowych. [...] W drugim półfinale zmierzą się Jiao Li (Holandia) i Jiaduo Wu (Niemcy)."

    Kiedy przeczytałem "reprezentantka Polski Qian Li" - lekko się uśmiechnąłem. Kiedy przeczytałem skład drugiego półfinału - sturlałem się ze śmiechu z krzesła. Żółte tulipany i rakietki zamiast masła... A Bismarck się w grobie przewraca... :))
    28.01.2008, Warszawa
    Stanisław mimo młodego wieku imponuje wiedzą ogólną i towarzyską ogładą. Dwa przykładowe dialogi:

    Wujek Kuba: Stasiu, a kto odkrył Amerykę?
    Staś: Tatuś.

    Ja: Stasiu, Mama teraz poszła do łazienki żeby się umyć.
    Staś: Będzie śliczna...
    15.01.2008, Otwock
    Ostatnio po lekturze Pisma Świętego (dla dzieci, w obrazkach) rozgorzała między Stanisławem a mną teologiczna dysputa na temat tego czy Koziołek Matołek był jednym ze zwierząt w raju. Stanisław kategorycznie twierdził, że tak. Swoje stanowisko argumentował faktem podobieństwa sarenki przedstawionej na obrazku w Biblii do rzeczonego Matołka. Próbowałem wytłumaczyć, że podobieństwo nie dość, że dosyć wątpliwe, może być przypadkowe. Stanisław jednak twardo trwał przy swoim stanowisku.
    Drogi pamiętniku, czy powinienem stanowczo obstawać przy swoim zdaniu, czy ustąpić? W sumie i tak już jestem na tyle przesiąknięty, hmm..., "młodą teologią", że modlę się ze Stanisławem o zdrowie odkurzacza... Jednak gdzieś są chyba granice? :)
    11.01.2008, Warszawa
    Wczoraj znowu usłyszałem kilka fajnych kawałków, np.:

    "- Czym się różni student teologii od dużej pizzy?
    - Duża pizza wyżywi czteroosobową rodzinę."
    oraz:
    "- Co mówi student teologii do absolwenta teologii?
    - Poproszę bigmaka i kolę."

    Pozdrawiamy studenta teologii :)
    10.01.2008, Warszawa
    Dzisiaj rano, jadąc z Radomia do Otwocka, mieliśmy mały wypadek. Nam się prawie nic nie stało (mamy tylko zarysowany tylny błotnik), ale dziewczyna, która chciała nas wyprzedzić na bardzo śliskiej drodze, zahaczyła o nasz tył, wpadła w poślizg i mocno pokiereszowała sobie auto. Dziewczyna jadąc słuchała techno i po wypadku, kiedy jej rozbity samochód stał w rowie, radio cały czas dosyć głośno grało. Do auta w pewnym momencie podeszła moja Mama i słysząc techno z troską powiedziała:
    - Paweł, pani się chyba radio zacięło...
    09.01.2008, Warszawa
    Za PAP, 09.01.2008:
    "Polska ma być krajem, w którym będzie najłatwiej w Europie prowadzić działalność gospodarczą - powiedział w środę wicepremier, minister gospodarki Waldemar Pawlak podczas spotkania z przedsiębiorcami z Amerykańskiej Izby Handlowej. (...)
    Jego zdaniem, w obowiązujących przepisach powinno się odejść od tzw. ustawy kominowej w spółkach państwowych (regulującej płace kadry zarządzającej). Jeśli w tych przedsiębiorstwach chcemy mieć ludzi, którzy dobrze nimi zarządzają, to trzeba im dobrze zapłacić - powiedział minister."

    Buahahahaha :) Pan Premier chyba ma na myśli własną działalność gospodarczą :)
    Ostatnio w dobry humor wprawiła mnie również inna informacja: Sejm powołał Komisję ds. ograniczenia biurokracji :)
    08.01.2008, Warszawa
    Nasza-klasa zawitała na dobre do naszego-komputera, a dysproporcje w ilości znajomych powodują drobne spięcia w naszym-małżeństwie ;)
    Go: Ty chyba wszystkich zapraszasz, masz już 139!
    Ja: Tak.
    Go: Szanuj się!
    07.01.2008, Warszawa
    Skoro jesteśmy przy wesołych sprawach, to usłyszałem dobry kawał:
    "Blondynka bierze udział w teleturnieju. Prowadzący zadaje pytanie:
    - Myli się tylko raz...
    Blondynka myśli, myśli... W końcu niepewnie odpowiada:
    - Brudasy?"
    03.01.2008, Warszawa
    Rozmawiamy ze Stanisławem, a Stanisław rozmawia z nami. Rozmowy są ciekawe i obfitują w zaskakujące zwroty akcji. Oto relacja z rozmowy przed wyjściem do kościoła:

    ja: Pójdziemy zaraz do kościoła. Ciekawe, kto będzie odprawiał Mszę. Może ksiądz Ra...
    Staś: ...fał!
    ja: Może ksiądz Pro...
    Staś: ...siak!

    Pozdrawiamy księdza Proboszcza :)
    02.01.2008, Otwock
    Wiele osób czeka... Bardzo trudno wytłumaczyć się z ponadpółrocznej nieobecności. Mam nadzieję, że pielgrzymkowe zdjęcia Stasia wynagrodzą trud oczekiwania :)
  • Stanisław na pielgrzymce.
  • 20.04.2007, Otwock
    Wiele osób czeka, bo ostatnie zdjęcia Stasia są już mocno przeterminowane.
  • Staś Aktualny.
  • 28.02.2007, Warszawa
    Świat się zmienia (jeśli tylko znasz angielski). Straszne rzeczy o kaczyźmie, które napisano w The Economist, a których ze zgrozy nie przetłumaczyła Wybiórcza.
  • myślozbrodnia
  • 16.02.2007, Warszawa
    Już wiem kim jestem. Jestem antynikotynowym bojownikiem. I tej wersji będę się trzymał :)))
  • don't smoke commercial
  • 26.01.2007, Warszawa
    Jednym z największych paradoksów polskiej gospodarki jest wysokie obciążenie pracy podatkami, rzędu 80 proc. Porównywalne jest ono z akcyzą na alkohol czy papierosy - towarami, których konsumpcję państwo ogranicza wysokimi podatkami, bo uznaje je za generalnie szkodliwe dla społeczeństwa. Ciekawy plan walki z bezrobociem - ironizuje Robert Gwiazdowski, prezydent Centrum Adama Smitha.
    19.01.2007, Warszawa
    Ostatnio wpadło mi w oko kilka ciekawych artykułów w prasie... No właśnie, kto by się spodziewał po tym tytule takiego rozwoju :) Kibicujemy! :)
  • Oszukane wybory
  • Błysk w oku
  • Koniec przywilejów tajniaka
  • Słoik pełen życia
  • Podzielić i zniszczyć
  • Przestroga z zielonej wyspy
  • 18.01.2007, Warszawa
    Pierwsza reklama w Ogrudku ;) Ale to szwagra i w dodatku bezpłatna. Poza tym rzeczywiście warta polecenia.
    Panie i Panowie, strona firmy Kuby Krawczyka - "znanego przez wielu z Was i jakże cenionego wodzireja polskiego" (cyt. M. Brzózka) :))
    Grupa Impress
    11.01.2007, Warszawa
    Ważny artykuł Rybińskiego w Dzienniku:
    Koniec Polski Kiszczaka i Michnika
    Oby...
    30.11.2006, Warszawa
    Z cyklu "what have we learnt today?"...
    Dzisiaj usłyszałem jak składają sobie życzenia programiści z krwi i kości: "...i żeby Ci się wszystko w sql'u i w życiu układało". Enter.
    27.11.2006, Warszawa
    hv bb g g
    m, .jtrb ttttt bgbjk
    hiuh
    o99oiohukk,8.

    To Staś dziś do mnie napisał. Przez gadu-gadu. I sam wysłał nawet. Proszę zauważyć, że zakończył zdanie kropką. Taki mądry. Po tatusiu ;)))
    26.11.2006, Otwock
    Dzisiaj była 2 tura wyborów. Nasz kandydat na prezydenta Śmocka odpadł w 1 turze. Nie znaliśmy żadnego z tych, którzy zostali. Po miłej rozmowie postanowiliśmy wypróbować, hmmm, nasze osobiste "sophisticated approach". Ja zagłosowałem wg przynależności partyjnej, natomiast Gosia wyliczała wg modlitwy "Aniele Boży". Wypadło na kandydata PiSu :)
    25.11.2006, Otwock
    Wiele osób powie "wreszcie". Ja też :)
  • Od 3 miesięcy do pół roczku.
  • 17.10.2006, Warszawa
    Bardzo ciekawa rozmowa:
  • Targowisko tajemnic w Liście
  • 07.09.2006, Otwock
    Niniejszym ogłaszamy, że Staś będzie obchodził imieniny 18 września. Poniżej kilka informacji o jego patronie.
  • św. Stanisław Kostka
  • św. Stanisław Kostka w wikipedii
  • 01.09.2006, Otwock
    Akcja 01 09 1939 PAMIĘTAMY
    21.08.2006, Otwock
    Kolejna porcja zdjęć Stasia. Kiedyś przeczytałem, że aby blog był poczytny (co za słowo) i ciekawy, nie wolno pisać w nim o swojej rodzinie, umieszczać zdjęć żony, dzieci, znajomych...
  • Pierwsze Wakacje Stasia
  • 19.08.2006, Otwock
    Już wiem ile to jest "niebawem". Niebawem = 37 dni :)
    Nierychliwe, ale obiecane, zdjęcia z Chrztu Stasia:
  • Chrzest Stasia - w kościele
  • Chrzest Stasia - w domu
  • 06.08.2006, Otwock
    nienarodzeni.pl
    25.07.2006, Warszawa
    Ostatnio Gosia niechcący dała mi dużo do myślenia ;)

    Kiedy przechodziłem i ją przytuliłem, powiedziała:
    - Kochanie, znowu naoglądałeś się "To tylko miłość"...

    Doszedłem do wniosku, że to "tylko" niesie w sobie ogromny ładunek prawdy: tyle westchnień, wierszy, młodych Werterów, kwiatów, walentynek, pluszowych misiów, komedii romantycznych często niewiele znaczy... A najfajniej słychać miłość, kiedy się tylko mówi w odpowiedni sposób "podaj masło" :)
    19.07.2006, Warszawa
    Staś, mimo młodego wieku i braku telewizora w naszym domu, ma już swoją ulubioną postać z filmów rysunkowych Disneya. To Mała Syrenka, w którą nasze dzieciątko czasami (na szczęście rzadko) się przeistacza.
    14.07.2006, Warszawa
    Dwa kolejne blogi polityczne. A zdjęcia ze Stasiowego Chrztu już niebawem :)
  • Piąta władza.
  • Rzeczpospolita wyborcza.
  • 10.07.2006, Warszawa
    "Rekrutacja pracownika to osobne przedsięwzięcie dla firmy. Na co fachowcy zwracają uwagę? - rozmowa z Barbarą Becellą, rekruterką z Wrocławia
    - Ja stawiam na ludzi z osobowością i komunikatywnych. To się liczy. Bardzo często poza odpowiednim wykształceniem to właśnie te cechy decydują o przyjęciu do pracy.
    A dokładnie?
    - Chodzi o osoby, które potrafią znaleźć się w każdej sytuacji i bez problemu nawiązują kontakt z drugim człowiekiem. Dziś, można powiedzieć, że na każdym poziomie mamy relacje oparte na zasadzie klient – petent. Nawet wewnątrz firmowych struktur. Ten, kto bez problemu radzi sobie z relacjami międzyludzkimi i jest komunikatywny na pewno poradzi sobie na każdym stanowisku. Ale są wyjątki od tej reguły.
    Jakie?
    - Informatycy. To osobna, poddająca się zupełnie innej ocenie grupa pracownicza. Do nich podchodzi się inaczej, bo informatycy mają swój świat, bardzo często komunikatywność nie odgrywa takiej roli przy rekrutacji."

    Mój komentarz: Mblublubulubu kuguguglllululuka sotrokokoko. msdks skjgfdlsg sdfuir sdbnvxlk sdg lskdfhwuiehf slgkag lfgasflg asdluhr whwhreg! ldfkdf skdfs wiuhg fnvnvnnsl. lgeiruhg dlfgsa uwueir rghdlfgh fghs :)

  • Ekspert: Przy wyborze pracownika najważniejsza jest osobowość
  • 10.07.2006, Warszawa
    Nasz Synek stał się wczoraj Dzieckiem Bożym. Jak na Dziecko Boże przystało, stanął na wysokości zadania i cały Chrzest grzeczniutko przespał :) Spośród wielu prezentów, jakie Staś dostał, bardzo wzruszyła nas piosenka od cioci Teresy, Ani i Natalii oraz reprodukcja paska Raczkowskiego od wujka Karola. W imieniu Stasia wszystkim bardzo serdecznie dziękujemy - szczególnie za obecność, pamięć i modlitwę.
  • Raczkowski w Przekroju
    Na rysunku po prawej stronie: ten malutki w brązowym to Staś, a ten większy w fioletowym to ja :)
  • 26.06.2006, Warszawa
    Nasz Potomek się rozwija. Dzisiejszej nocy jednym celnym strzałem okupkał pieluszkę, pościel i Mamusię. Podejrzewamy, że Staś uprawia jakąś niemowlęcą odmianę paintballa. Być może za jakiś czas zaczniemy tak jak Lu umieszczać na stronie drabinki elaboracyjne, analizy skupienia, temperatury...
  • Wpis na stronie Lu
  • 21.06.2006, Otwock
    W życiu Stasia (i naszym przy okazji) dzieje się coraz więcej :) W sobotę, 10 czerwca, byliśmy na pierwszym spacerze. W niedzielę, 11 czerwca o 12:30, poszliśmy na pierwszą stasiową Mszę Św. do kościoła xx. Pallotynów w Otwocku. W Boże Ciało, 15 czerwca, byliśmy na procesji, a 9 lipca o 12:30 w kościele xx. Pallotynów w Otwocku Staś będzie chrzczony.
    W ostatnim czasie na własnej skórze (a właściwie na własnej koszulce) przekonałem się o sile, jaką posiada ciśnienie czające się w przedwodzie pokarmowym trzytygodniowego dziecka. W Boże Ciało, przed procesją, Staś podczas przewijania wystrzelił we mnie bez uprzedzenia kupkę. Pocisk trafił na szczęście tylko w pierś osłonioną koszulką. Niesamowite przeżycie... ;)
  • Kolejne dni Stasia
  • 13.06.2006, Warszawa
    Znowu polityka. Ale znowu fajna :) A kolejne zdjęcia Stasia już niebawem :)
  • Myślozbrodnia.
  • Rozmowa apolaka i wszechnarchisty.
  • 05.06.2006, Warszawa
    Zasłyszane:
    "Oprogramowanie jest jak katedra.
    Budujesz, budujesz, budujesz, budujesz, a potem... już tylko się modlisz!"
    04.06.2006, Otwock
    Kolejne zdjęcia Stasia :)
  • Pierwsze dni Stasia
  • 28.05.2006, Otwock
    Do działu "Foto" wrzuciłem kilka zdjęć. Czyich? Kto zgadnie? ;-)
  • Narodziny
  • 25.05.2006, Otwock
    Dzisiaj koło 13:30 urodził się Staś. Jest śliczny :)))
    Po porodzie miał 3kg i 50cm. Gosia i Staś czują się dobrze.

  • Pierwszy film ze Stasiem
  • 23.05.2006, Otwock
    Dzisiaj w szpitalu Gosia opowiadała Mamie jakim to ja jestem dobrym mężem. Po długiej litanii zalet typu: "zmywa", "prasuje", "a jaki zaradny", nastąpiła kolekta - podsumowanie takiej treści: "Normalnie mąż, nie skarb"...
    Hmm... nie lubię takich frojdoskich pomyłek... ;)

    A skoro o Freudzie... Jazz, marynarze, dobra zabawa, czyli (Panie i Panowie):
  • Pink Freud
    Chłopaki z Gdańska są i chyba dlatego tak dobrze kołyszą ;) Chociaż normalnie grają za granicą (jakaś Italia, jakaś Czile), to 12 czerwca będą w Dekadzie. Kto może niech podąży. Mi tego wieczora zaśpiewa Staś, ale gdyby nie jego koncert, to... ;)
    Dla niecierpliwych:
  • legalne mp3 Pink Freud
  • 21.05.2006, Otwock
    Już wiemy - Staś zaszczyci nas swoją zewnętrzną obecnością w czwartek, 25 maja. Gosia zauważyła, że czekamy na ten dzień jak na jakieś święto. To prawda :)
    Przy okazji okazało się, że 25 maja to również dzień urodzin Ojca Pio. Fajnie, nie? :)
    21.05.2006, Otwock
    Scott Adams, ten od Dilberta, sklasyfikował żartobliwie powody, dla których ludzie wierzą w Boga. Podaję za
  • naukowcy.blox.pl

    "Kretyńskie powody
    1. Autorytet mi powiedział [Ale autorytety kłamią — Scott]
    2. Napisali tak w pewnej książce [Tak samo, jak fakt istnienia Spidermana]
    3. Jak inaczej mógłby powstać świat? [Niewiedza nie jest dowodem]
    4. Moja święta księga prawidłowo przepowiada przyszłość [Tak samo, jak Moby Dick — można to udowodnić]
    5. Tak mnie wychowano
    6. To oczywiste, że Bóg istnieje, ty głupi poganinie!

    Ciut lepsze powody
    1. Rozmawiałem z Bogiem i On mi odpowiedział [Tak mówią Mormoni]
    2. Czuję w sobie obecność Jezusa/Boga/Allaha
    3. Moje modlitwy są czasem/często wysłuchiwane

    Bardzo dobre powody
    1. Wierzę w razie czego, jakby jednak Bóg istniał
    2. Wiara przynosi mi bezpośrednie, doczesne korzyści: towarzyskie, zdrowotne, a nawet poprawia samopoczucie. Jeżeli okaże się, że Bóg rzeczywiście istnieje, będzie to bonus.
    3. Przestudiowałem dokładnie historyczne i naukowe dowody i doszedłem do przemyślanej konkluzji, że istnieje wiele przesłanek dla wiary w istnienie Boga."
  • 14.05.2006, Otwock
    Ze względu na to, że Staś już tuż tuż, przemeblowaliśmy naszą (i jednocześnie Stasia) sypialnię. W efekcie nasze (Gosi i moje) łóżko stoi przy ścianie. Ostatniej nocy śniło mi się coś energicznego (nie pamiętam dokładnie co) i w związku z tym mocno przywaliłem głową w ścianę. Huk obudził i mnie, i Gosię. Jak jej powiedziałem co się stało, długo nie mogła przestać się śmiać. Biorąc pod uwagę to, że podczas ostatniego grania w piłkę kopnąłem sobie piłkę w głowę, sytuacja zaczyna się robić niebezpieczna... Muszę zobaczyć na allegro ile kosztuje taki bokserski ochraniacz na głowę... Albo turban - Arabowie pewnie mają łóżka przy ścianach, a i w piłkę też słabo grają ;)
    08.05.2006, Otwock
    Przedwczoraj i wczoraj pogryzły mnie pierwsze w tym roku komary. Nie omieszkałem podzielić się tą radosną nowiną z koleżanką Gosi, Iwonką, podczas dzisiejszej porannej jazdy do Warszawy. Odpowiedziała cytatem z Prymasa Wyszyńskiego: "Jaki męczennik - takie lwy" ;)
    06.05.2006, Otwock
    Ale się uśmiałem :) Strona z adresami stron, których webmasterzy nie pomyśleli przy rejestracji. Dla tych, co zdali maturę z angielskiego ;)
  • think-when-you-register-your-url
  • 05.05.2006, Warszawa
    www.miejsce.info - tworzenie mapek i udostępnianie ich w sieci. Rewelacja i superpomysł. Nie wiedziałem, że na podstawie google maps można tworzyć takie fajne cudeńka. Szkoda tylko, że zaangażowanie w tworzenie dokładnej mapy skończyło się góglowi w Józefowie, tuż przed Otwockiem. Nic to - pewnie niedługo dociągną mapę ulic i do naszej chałupki :)
  • www.miejsce.info
  • maps.google.com
  • 23.04.2006, Otwock
    Co za sukces! Co za sukces!
    Spieszę donieść, że niniejsza strona otwiera się ogólnoświatowej wyszukiwarce Google (podać jej adres?) jako pierwszy wynik przy wyszukiwaniu frazy "przygnieciona wątroba". Normalnie drugi raz z krzesła spadłem jak to zobaczyłem. Bo pierwszy raz z krzesła spadłem jak zobaczyłem w statystykach, że ktoś wszedł na tę stronę szukając przygniecionej wątroby. Niniejszym pozdrawiam owego internautę, winszując oryginalnych zainteresowań tudzież megafantazji.
    19.04.2006, Otwock
    Ostatnio sporo się wydarzyło: zmiana pory roku, zmiana pracy, Triduum... W niedzielę radomski zajączek przyniósł małe łóżeczko, które przedwczoraj skręciłem. To dlatego, że niedługo w naszym wymiarze pojawi się Staś - upragniony potomek :)

    W tzw. "międzyczasie" stworzył mi się taki oto portalik naszego osiedla, z którego możecie się dowiedzieć - zapewne bardzo Was to interesuje - czy aktualnie najważniejsza w naszym osiedlowym życiu jest: a) brama na siłowniki, b) kamerka na podczerwień, c) czystość na klatce.
  • http://www.osiedle-kopernika.org.pl

    W związku z tym, że przeżywamy teraz okres radości ze Zmartwychwstania Naszego Pana i Zbawiciela, życzymy wszystkim odwiedzającym niniejszą stronę spotkania z Tym, który zwyciężył śmierć :)
    Gosia i Paweł
  • 20.03.2006, Otwock
    Bardzo fajny blog. Polityczny. Prawy. Prosty.
  • Prawy prosty.
  • 19.03.2006, Otwock
    Przychodzi informatyk do lekarza.
    - Panie doktorze, coś mi wątroba nawala.
    - Taaak? Dziwne, u mnie działa...
    09.03.2006, Otwock
    08.03.2006, Otwock
    Od wczoraj chodzę z Gosią do szkoły:
  • www.natalia.szkola.pl
    Mamy tam nawet gimnastykę! :)
  • Blog
    kwiecień-sierpień 2005
    wrzesień 2005-luty 2006
    aktualne

    "Blog to prymitywna forma obnażania swego wnętrza, popularna w początkach XXI wieku."

    "Nikt inteligentny i na poziomie nie pisze bloga."

    "Piszesz bloga? Potrzebujesz terapii."

    "Krystyna Janda pisze bloga. Chyba nie zniżysz się do jej poziomu?"

    "Czy wiesz, że słowo 'blog' ma cztery litery?"

    To jest blog Pawła Orzechowskiego. Na razie niech tyle wystarczy.



    I am nerdier than 83% of all people. Are you a nerd? Click here to find out!
    Blog Forum Rodzina Foto Urbi Linki Firma Email Zaggadaj
    (c) Paweł Orzechowski 2004-2008